Poradniki · 5 min czytania

Nowa strona bez przekierowań to nowa strona od zera.

Przy przebudowie da się zepsuć jedną rzecz nieodwracalnie: pozycje, które strona zbierała latami. Wystarczy zmienić adresy podstron i nie powiedzieć o tym wyszukiwarce.

Trzy etapy przebudowy — spis adresów i pomiar przed, przekierowania 301 w dniu publikacji, dwa tygodnie kontroli po — oraz porównanie skutków: z przekierowaniami pozycje zostają, bez nich strona startuje od zera.

Przed przebudową

Spisz WSZYSTKIE adresy, które strona ma dziś, razem z ruchem, jaki na nie wchodzi. Bez tej listy nie sprawdzisz potem, czy coś zginęło. A zginie.

Zmierz stan wyjściowy: czas odpowiedzi, widoczność w Search Console, liczbę zaindeksowanych adresów. Bez pomiaru przed nie ma jak udowodnić, że po jest lepiej. Ani wykryć, że jest gorzej.

Przy przenoszeniu jednego ze swoich serwisów zapisałem czas odpowiedzi przed i po: 0,93 s oraz 0,32 s. Gdybym tego nie zmierzył wcześniej, nie miałbym dziś czym tego pokazać, a sam pamiętałbym tylko, że „jest szybciej”.

Zdecyduj, czy adresy zostają. Zostawienie starych adresów jest zawsze bezpieczniejsze niż „poprawienie” ich pod frazy.

W dniu publikacji

Przekierowania 301 z każdego starego adresu na nowy odpowiednik, nie wszystkie na stronę główną. Przekierowanie na stronę główną wyszukiwarka traktuje jak usunięcie treści.

Przekierowania sprawdza się pojedynczo. Nie na próbce, nie „na oko po dwóch”, tylko po kolei przez całą listę z punktu pierwszego, bo jeden zapomniany adres to jeden utracony wynik, a przy trzydziestu podstronach nikt tego później nie odtworzy z pamięci.

Zostaw mapę witryny i zgłoś ją od nowa. Popraw adres kanoniczny na każdej podstronie.

Nie zmieniaj certyfikatu, domeny i silnika w jednym dniu. Jak się posypie, nie dojdziesz, co.

Po publikacji

Przez pierwsze dwa tygodnie sprawdzaj Search Console: błędy indeksowania, adresy nieznalezione, spadki widoczności. To okno, w którym błąd jeszcze da się odkręcić bez strat.

Porównaj pomiar z tym sprzed przebudowy i zapisz oba. Raport z jednej strony arkusza jest wart więcej niż zapewnienia.

Wahania pozycji w pierwszych tygodniach są normalne. Panika i cofanie zmian po trzech dniach robi więcej szkody niż sama przebudowa. Daj temu dwa tygodnie.

Co najczęściej ginie

Podstrony zabiegowe, które w starym serwisie miały własne adresy, a w nowym stały się sekcją jednej strony. To zwykle najlepiej pozycjonujące się adresy w całym gabinecie i najczęstsza strata przy przebudowie.

Zdjęcia: nowe nazwy plików bez przekierowań to utrata ruchu z wyszukiwania grafiki.

Wpisy blogowe uznane za „nieaktualne” i usunięte bez przekierowania. Jeśli miały ruch, lepiej je przepisać niż wyrzucić.

To opis przepisów, nie opinia prawna. Przy sprawie spornej pytaj prawnika — wykonawca strony nie zastąpi radcy.

Co dalej

Przebudowa z zachowaniem adresu i pozycji — próg 3 400 zł

Pytanie do tego tekstu? Napisz na [email protected]. Odpisuję w ciągu dwóch dni roboczych.