Poradniki · 4 min czytania

Gabinet informuje, nie reklamuje. Różnica jest w słowach.

Podmiot wykonujący działalność leczniczą może podawać informacje o swojej działalności, ale nie może prowadzić reklamy w rozumieniu przepisów. Granica przebiega przez konkretne sformułowania, nie przez ogólne wrażenie.

Dwie kolumny przykładów: po lewej informacja o działalności (ceny, metoda znieczulenia, godziny, specjalizacja), po prawej cechy reklamy (stopień najwyższy, gwarancja efektu, promocje z presją czasu, konkursy).

Skąd to ograniczenie

Art. 14 ustawy o działalności leczniczej pozwala podawać do publicznej wiadomości informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń, ale zastrzega, że treść i forma nie mogą mieć cech reklamy.

Do tego dochodzą zasady etyki zawodowej lekarzy, które dotyczą samego lekarza, nie tylko podmiotu. W praktyce oba źródła prowadzą do tej samej reguły: opisujemy, co robimy, nie przekonujemy, że jesteśmy najlepsi.

Sformułowania, których lepiej nie używać

„Najlepszy”, „najtańszy”, „najnowocześniejszy”, „bezbolesny”, „bezkonkurencyjny” — stopień najwyższy i obietnica efektu to typowe cechy reklamy.

Promocje z presją czasu („tylko do końca miesiąca”), zestawy z rabatem, konkursy i kody rabatowe na zabiegi.

Opinie pacjentów wybrane po to, żeby zachwalały, zwłaszcza z obietnicą efektu. Sama opinia nie jest zakazana, ale jej rola w tekście ma znaczenie.

Co wolno i co działa lepiej

Zakres świadczeń, ceny, godziny, adres, wykształcenie i doświadczenie zespołu, wyposażenie gabinetu, opis przebiegu zabiegu i przygotowania do niego.

Konkret zamiast przymiotnika: nie „najnowocześniejszy sprzęt”, a nazwa urządzenia i po co jest. Nie „bezbolesne leczenie”, a opis metody znieczulenia.

Cena podana wprost jest informacją, nie reklamą. Akurat w stomatologii to ona najczęściej decyduje o telefonie.

Kiedy piszę teksty na stronę gabinetu, „najlepszy” i „bezbolesny” odrzucam już na etapie szkicu. Powód jest prostszy od prawnego: takie zdania nic nie znaczą, więc pacjent i tak przewija je wzrokiem.

Jak to sprawdzić na własnej stronie

Przeczytaj każdy nagłówek i zapytaj: to zdanie informuje czy przekonuje? Jeśli przekonuje przymiotnikiem, zamień przymiotnik na fakt.

Poszukaj stopnia najwyższego („naj-”) i obietnic bez zastrzeżeń. To dwie rzeczy, które najczęściej trzeba przepisać.

Ten tekst nie jest opinią prawną. Przy sprawie spornej albo przy skardze do izby lekarskiej — do prawnika, nie do wykonawcy strony.

To opis przepisów, nie opinia prawna. Przy sprawie spornej pytaj prawnika — wykonawca strony nie zastąpi radcy.

Co dalej

Teksty na stronę pisane pod te ograniczenia — pozycja w zakresie

Pytanie do tego tekstu? Napisz na [email protected]. Odpisuję w ciągu dwóch dni roboczych.